Skocz do zawartości
MentalWay

Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość od 10.11.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. 2 punkty
    Najczęściej rozmawiam o nich z moim przyjacielem, dużo bardziej ogarniętym życiowo niż ja, który robi mi coachingo-terapię i te przekonania obala. Na początku pracy nad sobą pomogła też fachowa terapia u specjalistki, która wykonała najgrubszą robotę z odgruzowywaniem mnie spod tych niekorzystnych przekonań. Inna metoda, którą podpatrzyłam u Kamili Rowińskiej, to spisywanie przekonań, które się ma, analiza skąd się wzięły i zapisanie nowego, a następnie powtarzanie go regularnie, codziennie. Ale najlepszą metodę wyhaczyłam u Karo Akabal. Najlepiej robić ją z kimś i poświęcać po minimum 15 minut na każdy etap. Trzeba zapisać przekonanie, a następnie 1) prześledzić jego genezę (skąd się wzięło, jakie są argumenty za jego słusznością, przegrzebać życie, książki, filmy, życiorysy znajomych), 2) wypisać, co ono Ci daje, co robisz, ponieważ w nie wierzysz (to mogą być dobre i złe rzeczy) i 3) przed czym powstrzymuje, czego NIE robisz w życiu, ponieważ wierzysz w to przekonanie. Rolą drugiej osoby jest podsuwać Ci pomysły, bez oceniania. Wreszcie 4) pora na Twój wybór. Z rzeczy, które robisz i których nie robisz, wybierasz te, które chcesz zachować. Na przykład Twoje przekonanie może Cię powstrzymywać przed chodzeniem na imprezy, ale w sumie to nie Twoje klimaty i nie chcesz tego zmieniać. Za to dało Ci małżeństwo, a na nim Ci zależy i chcesz je zachować. Więc zapisujesz, że chcesz to ze sobą wziąć w przyszłą drogę. Założenie jest takie, że przekonanie, które chcesz zmienić, wrosło w Ciebie i trzyma się Ciebie mocno także dlatego, że chroni ważne dla Ciebie aspekty życia. Ale jest niedobre na przyszłość i Cię stopuje, więc w kroku 5) układasz sobie swoje nowe motto, w którym kreujesz świat, w którym Twoje wybory są możliwe. To taka afirmacja w czasie teraźniejszym, w którą wplatasz to, co wybrałaś w poprzednim kroku. Osoba towarzysząca może Ci w tym pomagać, podpowiadać, a właściwe motto poznasz po tym, że zarezonuje z Tobą w sercu i ciele, jakoś Cię poruszy. Metodę Karo Akabal zrobiłam po raz pierwszy kilka lat temu, zapisałam sobie swoje motto i... przestałam do niego wracać. A powinnam. Ale kiedy wróciłam do niego po roku, okazało się, że działa w moim życiu - a stare przekonanie wygasło. Sama praca nad ułożeniem motta okazała się transformująca. Metoda jest o tyle fajna, że nie piszesz nowego przekonania z głowy, ad hoc, bo ładnie brzmi i uważasz, że "powinnaś" tak myśleć, tylko poświęcasz sporo czasu, żeby najpierw wybrać, co tak naprawdę jest dla Ciebie ważne. Nowe motto ma w sobie dobre cechy ze starego przekonania i równocześnie wnosi nowe jakości do życia. Kiedy robiłam tę metodę kolejny raz, tym razem sama, zaskoczyło mnie, że moje motto jest tak bardzo moje. Wybrałam to, co rzeczywiście ma dla mnie znaczenie i odrzuciłam rzeczy, które kojarzą mi się, że wypada, że powinnam to wdrożyć, że tak jest dla mnie lepiej... Dlatego miało w ogóle szansę zadziałać. Powodzenia!
  2. 1 punkt
    cześć Kochani!! Dostaliśmy niesamowity prezent, miesiąc dostępu do DB 2.0 ( wielkie dzięki Kołczu ) Kolejnym prezentem był Black Week Nie wiem jak Wy ja co nie co zakupiłem, tym bardziej, że zaskoczyłem i cisnę ile mogę. Zrobiłem test, mój profil to Star, myślałem , byłem utwierdzony wręcz w tym, że jestem Supporter i tu odkryłem, że zbyt dużo robiłem dla innych, jednak powinienem się skupić na czymś innym w moim życiu ( pomagać i wspierać także, ale więcej błyszczeć Creator i Supporter to mój 2go rzędny profil. Cieszę się , że doszedłem do tego miejsca i dowiedziałem się kim naprawdę jestem. Wiem, że z tą wiedzą i pomocą innych dam radę. - A Wy Kochani jak wasz progress? - Jakimi jesteście profilami? - co studiujecie tu w bw3c ? - korzystacie z darmowych materiałów? - co kupiliście na BW? ps. Kołczu dobrze przyjebałeś na tym Live#223 ! Ludzie to śmierdzące gołosłowne kreatury, niestety przyjacielu ciężki temat, tym większy szacunek brachu! profileDB_Mario_Salza_vyodgb1u.pdf
  3. 1 punkt
    @Noemi Rzeczkowska prawda! @Magda przekonania często wychodzą z naszej historii, gdzieś wrosły w nas tematy, które nam towarzyszą np: pod wpływem jakiegoś zdarzenia, osoby (autorytetu), chociaż nie zawsze. Są książki na ten temat więc ciężko będzie w kilku zdaniach opisać to co najważniejsze.To co napisała @Noemi Rzeczkowska sporo wyjaśnia. Brak analizy, genezy skąd bierze się nasze dane przekonanie, może być powodowane np: strachem, przed odkryciem przyczyny albo tym, że zbyt wiele energii stracimy na zagłębianie się w temat, który chcielibyśmy zmienić i nie podchodzimy do zagadnienia. Ja ze zmianą przekonań poradziłem sobie uświadamiając sobie, że jestem w trybie ucznia i mimo wiedzy eksperckiej świat się zmienia, jest pełny niespodzianek więc i przekonania można zmienić, a narzędziem to tego jest wielowątkowość wiedzy jaką przyswajam, własne doświadczenia oraz odpowiednie zarządzanie emocjami. Bo to one w wielu przypadkach kształtują Nas, a tym samym wyrabiają w nas pewne kierunki myślenia. Polecam spokojną lekturę Jarosława Gibasa "święty spokój" instrukcja obsługi emocji. Ta pozycja mi osobiście otworzyła oczy na pewne tematy i dzięki spokojnemu przepływowi informacji w głowie na spokojnie analizuję sytuację i kształtowanie przekonań jest wg. mnie bardziej świadome.
  4. 1 punkt
    Cześć, Wczorajszy wieczór poświęciłem na przerobienie VOD Funda_mental. Dzięki temu pozbyłem się dziś "focha", o którym Michał wspomina w materiale, i po raz pierwszy od dawna poszedłem na poranny spacer do lasu niedaleko mojego domu. Niestety po wejściu lekko w głąb przecierałem oczy ze zdumienia. Płakać się chce na widok tego gdzie i ile człowiek naniósł śmieci. Głównie butelki po napojach, papierki po przekąskach etc. Oczywiście na osiedlu przyległym do lasu w zasięgu wzroku ani jednego kosza na śmieci, więc po części rozumiem sytuację ale nadal nie pozostawia mi to spokoju. Czy w Waszym otoczeniu też jest tak kiepsko, że społeczność nie dba o to, z czego na co dzień korzysta i co daje jej świeże powietrze niezwykle potrzebne do codziennej egzystencji? Niesiony z każdym krokiem emocjami braku przyzwolenia na taki obrót spraw, wpadłem na pomysł, żeby zabierać ze sobą na spacery reklamówkę, rękawiczki i powolutku, za każdym razem wynosić część tych śmieci i zostawiać je przy najbliższym śmietniku tak, aby służby mogły to zabrać do utylizacji. Niby nic, a jednak. Sęk w tym, że chwilę później doszedłem do wniosku, że co ja biedny żuczek mogę, skoro skala problemu jest ogólnokrajowa, a wręcz aż ogólnoświatowa. I znowu dopadł mnie foch. Na świat, na ludzi, że na pewno skoro tak syfią na co dzień, to oleją inicjatywę i nic z tego nie wyjdzie. Ja będę zaiwaniał i co dzień rano wynosił część syfu, a wieczorami ten syf z kolejnymi amatorami leśnych spacerów wróci między drzewa. Ale chwila refleksji i kabum. Może tych co chcą mieć czysto wokół siebie jest więcej niż tych syfirzy? Może grywalizacja ale jak, ją wpleść w to działanie? A może crowdfounding? Przecież Michał tyle o nim wspominał. Przecież to idealne narzędzie, które wciąga niczym chodzenie po bagnach i angażuje w Twój pomysł masę dobrych ludzi, chcących zmienić świat na lepsze. Przecież platformy poświęcone projektom finansowanym społecznie są idealnym inkubatorem do sprawdzenia danej idei i ewentualnego wdrożenia jej w życie. Przecież chyba większość z nas chce żyć w czystym i zadbanym otoczeniu przyjaznym dla człowieka, to dlaczego nie spróbujemy o to zadbać wspólnie? Przecież tyle ludzi spaceruje po lasach 'bez celu'. Jaki problem aby przy okazji wykonali kilka skłonów i podnieśli 3 papierki, 2 puszki czy 4 paczki po fajkach? Moja idea jest taka aby w pierwszej kolejności wspólnie zrobić spis dobrych praktyk. Takie how to akcji. Przy głównych wejściach do lasu z osiedla postawić śmietniki, które służby miejskie by opróżniały raz na jakiś czas - do ustalenia z radą osiedla itp. Do tego fajnie by było, gdyby udało się zaprojektować jakiś 'dozownik' do worków na śmieci. Najlepiej tak skonstruowany, aby ludzie, którzy mają w domu nadmiar 'reklamówek' mogli się nimi podzielić i wrzucić je do takiego dozownika. Dzięki temu, foliówki stałyby się produktami wielorazowego, a nie jednorazowego użytku, jak to obecnie jest w naszym 'rozwiniętym', a jakże zacofanym pod względem ekologii świecie). Dla ludzi brzydzących się dotykania czyichś śmieci rękoma można by opracować chwytaki/szpikulce zrobione metodą DIY z pozostałości znalezionych w lesie. Idealne zadanie na zajęcie z techniki w pobliskiej szkole Dzięki temu będziemy edukować społeczeństwo, dodatkowo zwielokrotnimy pozytywny efekt, który chcę osiągnąć. A to ze względu na to, że 'śmieci' wyniesione z lasu, mogą stać się narzędziami do usuwania śmieci, które jeszcze w nim zostały. Czyż to nie piękne? I teraz wyobraźcie sobie, że z lokalnej inicjatywy na moim osiedlu rozkręcamy ten projekt na cały kraj, później cały kontynent i świat. Fajnie by było zostawić chociaż coś takiego po sobie na tym świecie A Ty co sądzisz? Pomysł dobry, czy poniosła mnie fantazja i raczej powinienem wrócić do codziennych obowiązków, bo szanse na realizację tego planu są mniejsze niż wygranie w totka Udanego dnia kochani. Bądźcie kreatywni i ulepszajcie świat dookoła siebie. PS zdjęcie dla przyciągnięcia uwagi
  5. 1 punkt
    Moi drodzy, zapewne zauważyliście, że na forum pojawiają się fajne rankingi. Dziś więc chciałbym wyróżnić te 3 osoby i wręczyć im VOD z wybranej przez siebie kategorii: - sprzedaż - rozwój biznesu/ kariery - rozwój siebie/ hobby @Anna Kucharska @Paweł Rekowski @Michał Bystroń
  6. 1 punkt
    Nie wczytywałem się za bardzo w stronę Registate.pl, ale może takie tematy dla zwykłych ludzi np. Mieszkanie czy dom - co jest najlepszą inwestycją? Pieniądze -inwestować czy oszczędzać ? Zagrożenia związane z inwestowaniem, Dlaczego warto inwestować ? Jak zarabiać na inwestowaniu ? Myślę, że jak masz długoletnie doświadczenie to na każdy z tych tematów masz mnóstwo do powiedzenia i można to zebrać i robić cykle video czy jakieś mini szkolenia z ćwiczeniami do przerobienia.
  7. 1 punkt
    Polecam zapoznać się z twórczością Lindsay Stirling moje dwa ulubione utwory to Crystallize Oraz The Arena To dwa utwory 🔝🔝 które gotują krew w żyłach, polcam na dobrym nagłośnieniu. 🎧📢🎚🎛 I dla osoby która lubi dobrą dancehall/reggae muzę na dobry nastrój, numer pełen miłości ❤🙏✊ Kolejna propozycja trochę mocna! Także zapiąć pasy proszę 🙊🙉🙈 Bardzo mocny bas taki wycofany, stłumiony mmm lubię JĄ. I coś z krainy dzikusów Polecam również coś polskiego Mocne słowa o tym że; niech dziej się co chce niech mówią o nas źle dokładnie brzmienie znam każdego słowa Polecam ❤❤❤
×