Skocz do zawartości
MentalWay

Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość od 25.07.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 2 punkty
    Heja! Rewelacyjny progres Aniu, bravo!!! Muszę przyznać że Michał sporo namieszał w moim życiu :-) i za to mu bardzo dziękuje! Co do listy marzeń. Bardzo mi pomogła w określeniu swojego kierunku (zawsze bardzo szybko się nudziłem i lubiłem odpuszczać). Przy zapisywaniu ok 600-go marzenia, zauważyłem że zaczynają się one ukierunkowywać i zaczynają się selekcjonować na to co rzeczywiście chcę robić. Zajebiste uczucie :-). Jednak szybko uruchomiły się myśli, ale przecież Ciebie nigdy na to nie będzie stać!!! Podświadomie lub nieświadomie odpuściłem.Jednak ciagle mi to nie dawało spokoju. Rano gdy tylko otwierałem oczy myślałem jak to ogarnąć, przez dzień w pracy za kierownicą na treningu i przed spaniem. Ciągle tylko "JAK". Nawet nie załapałem kiedy ułożyłem sobie plan działania, krok po kroku, rozbijając to na małe elementy. W tedy stało się coś strasznego, chyba pierwszy raz w życiu tak na prawdę kurewsko się wystraszyłem. Szukałem na siłę do czego by się w tym można było przywalić, co mi na pewno w tym planie nie wyjdzie, czego nie ogarnę i co mi nie wypali.W efekcie dopracowałem to do perfekcji!!! Dalej cykor pęta mi nogi ale już taki inny, taki pozytywny co mobilizuje do działania :-) (każdemu życzę takiego uczuci) powodzenia :-) pozdrawiam ps. dzięki Michał & Kołcz Majk :-) niebawem się odwdzięczę ...
  2. 1 punkt
    Tak sobie pomyślałam, że tego wątku nikt jescze nie poruszył, a temat fantastyczny. Michał często o tym wspomina, jak ważna dla naszego obecnego i przyszłego życia jest ta lista. Piszę więc, by potwierdzić, że u mnie działa rewelacyjnie. Co prawda już w dzieciństwie mama zawsze powtarzała, aby uważać na życzenia, niemal zawsze się spełniają. Tylko rzadko tak jak byśmy tego chcieli. I tak było. Spełniały się niemal wszystkie tylko zawsze jakoś krzywo. Teraz nie wiem, czy bardziej zadziałała Lista 1000 marzeć, czy techniki z "Potęgi podświadomości", planowanie, a może wszystko razem😊, aażne że działa i to zaskakująco dobrze i przecyzyjnie. Od Michała nauczyłam się by nie kończyć na zapisaniu marzenia. Myśleć o nim nie kategoriach chciałabym i nic więcej tylko w kategoriach realizacji. Jakby tu... jak... jak... A mimo wszystko do tematu podchodzić na luzie. No dobra tak trochę nie wyszło , to może tak... Od 1,5 roku spełniają się regularnie kolejne i to nie jakieś malutkie. 1. Wyproaadziłam się za granicę. 2. Moja stopa życiowa podskoczyła 4-krotni 3. Mieszkałam u rodziców za meblościanką, teraz wynajmuję 3 pokojowe duże mieszkanie z na prawdę sporym tarasem i małą pracosnią dla mnie itd. Innym przykładem, który powalił mnoe na kolana wczoraj było coß takiego : marzyłam o fajnym cichym rowerze stacjonarnym. Wybrałam model i ... ok 280euro. Założyłam puzzkę skarbonkè i postanowiłam bez napinki wrzucać tam drobne. Uzbierałam 7e keiedy wyskoczyło mi powiadomienie, że właśnie ktoś ma ebayu sprzedaje podobny za 15 e tylko szybko trzeba odebrać. Po 15 dniach od założenia luszki marzenie się spełniło. Tegk dnia jeszcze jedno podobne. Szok... Dziękuję Michsłowi i Ekipie Pozdrawiam Ania 😊
  3. 1 punkt
    Przepraszam za błędy. Nie udało mi się na razie edytosać tekstu by go poprawić. Poniżej wrzucam tekst polrawiony. ........ Tak sobie pomyślałam, że tego wątku nikt jescze nie poruszył, a temat fantastyczny. Michał często o tym wspomina, jak ważna dla naszego obecnego i przyszłego życia jest ta lista. Piszę więc, by potwierdzić, że u mnie działa rewelacyjnie. Co prawda już w dzieciństwie mama zawsze powtarzała, aby uważać na życzenia, niemal zawsze się spełniają. Tylko rzadko tak jak byśmy tego chcieli. I tak było. Spełniały się niemal wszystkie tylko zawsze jakoś krzywo. Teraz nie wiem, czy bardziej zadziałała Lista 1000 marzeć, czy techniki z "Potęgi podświadomości", planowanie, a może wszystko razem😊, aażne że działa i to zaskakująco dobrze i przecyzyjnie. Od Michała nauczyłam się by nie kończyć na zapisaniu marzenia. Myśleć o nim nie kategoriach chciałabym i nic więcej, tylko w kategoriach realizacji. Jakby tu... jak... jak...? A mimo wszystko do tematu podchodzić na luzie: No dobra tak trochę nie wyszło , to może tak... Od 1,5 roku spełniają się regularnie kolejne i to nie jakieś malutkie. 1. Wyprowadziłam się za granicę. 2. Moja stopa życiowa podskoczyła 4-krotnie 3. Mieszkałam u rodziców za meblościanką, teraz wynajmuję 3 pokojowe duże mieszkanie z na prawdę sporym tarasem i małą pracownią dla mnie itd. Innym przykładem, który powalił mnie na kolana wczoraj, było coś takiego: marzyłam o fajnym, cichym rowerze stacjonarnym. Wybrałam model i ... ok 280euro 😱 Cóż zrobić, w końcu wiem czego chcę.. Założyłam puszkę skarbonkę i postanowiłam bez napinki wrzucać tam drobne. Uzbierałam 7e, kiedy wyskoczyło mi powiadomienie, że właśnie ktoś na ebayu sprzedaje podobny, prawie nie używany za 15 e, tylko szybko trzeba go odebrać. Wieczorem stał już u mnie. Po 15 dniach od założenia puszki marzenie się spełniło. Tego dnia jeszcze jedno,podobne. Szok... Teraz spełniają się te trochę mniejsze😊 Życzę tego wszystkim👍😁👍 Dziękuję Michałowi i Ekipie Pozdrawiam Ania
  4. 1 punkt
    Witajcie. 12.04.2019 zrobiłam stan gry. 26.04.2019 podjęłam wyzwanie 3 kropek. Wczoraj, w Dzień Matki był ostatni 30 dzień wyzwania. Prowadziłam równolegle 3 wyzwania. Dzisiaj zrobiłam podsumowanie. Rozpoczynanie dnia z intencją i zapisywanie jej każdego ranka sprawiło, że wszystko w ciągu dnia działo się pod jej wpływem. Wystarczyło pomyśleć, wypowiedzieć, zapisać i specjalnie nie wracać do niej myślami w ciągu dnia, a i tak wszystko działo się zgodnie z intencją. Wieczorne podsumowanie było tego dowodem. Zanim zaczęłam liczyć każdą złotówkę, zawsze budżet się nie spinał. Teraz wydaję, zapisuję, podsumowuję i okazuje się, że wydaję tyle ile zarabiam i jeszcze odłożyłam (co wcześniej było tylko marzeniem) 300 zł na osobne konto nie do ruszenia.Sam fakt podjęcia wyzwania sprawił, że wydaję mniej i jestem bardziej rozsądna (skąpa :-)) w wydatkach. Nie wszystko jednak poszło tak gładko. Mimo, że codziennie, choćby nie wiem co poświęcam czas na rozwój, to z czasem na relaks i wyciszenie z bacznym zwracaniem uwagi na oddech, było gorzej. Kilka razy było to ściśle połączone z oddechem i koncentracją na obiekcie, a dokładnie 3 razy :-) Było to dla mnie jakieś krępujące i dziwne. Coś czego wcześniej nikt mi nie pokazał :-( Ale od dzisiaj dosyć z wymówkami. Obejrzałam jeszcze raz cały materiał wprowadzający do Wyzwania 3 kropek, wydrukowałam nowe karty na kolejne 30 dni, wypisałam zasady resetu i CISNĘ. Powiem Wam jedno. Było dobrze, jest lepiej!!!! Widzę to po moim podejściu do życia i po tym jak odbierają mnie inni. Sama postrzegam siebie jako lepszą osobę. ZAWSZE I WSZĘDZIE MOŻESZ WSZYSTKO. Niech moc będzie z Wami.
  5. 1 punkt
    witam.WYZWANIE TRZECH KROPEK super sprawa,życie z intencją ,liczenie każdej złotówki to mi poszło kropka po kropce.ale czas dla siebie i skupienie się na oddechu to dopiero ma moc,ja nie mogłem się skupić na sekundę,miałem masę rozbieganych myśli wszystko mnie rozpraszało,tak jak by mój umysł robił mi na złość,ale próbuję się skupić na obiekcie i powolutku ćwiczę.Długa droga prze de mną ,bo zawsze jakieś myśli po głowie biegają.ALE NA PEWNO WARTO.dla tego to jest wyzwanie.
×